O autorze
Innowacje - strategie firm technologicznych - publiczne wsparcie dla działalności badawczo-rozwojowej. Krzysztof Klincewicz zajmuje się tymi zagadnieniami jako badacz (profesor Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego), analityk (ekspert krajowy w Obserwatorium Badań i Innowacji Komisji Europejskiej) oraz praktyk (reprezentujący kraje UE w Komitecie Wykonawczym ds. Technologii ONZ, nadzorujący komercjalizację technologii opracowanych na Uniwersytecie Warszawskim, zaangażowany w projekt Akceleratora Zielonych Technologii GreenEvo Ministerstwa Środowiska, a w przeszłości menedżer firm technologicznych w Polsce, Finlandii i Wielkiej Brytanii). Jego blog oferuje krytyczne spojrzenie na polską innowacyjność i sposoby jej wspierania. Więcej informacji o autorze - http://pl.linkedin.com/in/kklinc/, www.timo.wz.uw.edu.pl

Dlaczego dane GUS to fikcja cz. 2

Wielostronne formularze GUS, nadmiar niepotrzebnych pytań, brak motywacji do składania sprawozdań - oto kolejne powody dlaczego firmy nie raportują o swojej działalności B+R

Problem 4 - Firmy nie potrafią wypełnić sprawozdań
Poszukując źródeł ograniczonego zainteresowania przedsiębiorców składaniem sprawozdań PNT-01, warto zapoznać się z zawartością obligatoryjnego formularza. Jego wersja wykorzystywana w roku 2014 liczy aż 17 stron. Zawiera nie tylko pytania o wysokość środków przeznaczonych na działalność badawczo-rozwojową, ale też o: liczbę pracowników B+R, skalę wydatków na badania w poszczególnych dziedzinach nauki, czy liczbę zgłoszeń patentowych. Szczegółowe pytania mogą skutecznie zniechęcić respondentów, a zgromadzenie wymaganych danych przekracza możliwości pojedynczej osoby w firmie. W lutym 2013 roku przeczytałem poniższego e-maila od jednego ze znajomych przedsiębiorców, który zdecydował się na obywatelskie nieposłuszeństwo w relacjach z GUS-em:

„Czy ktoś się w ogóle zastanawia, po co komu takie formularze? I wiedza, [na] ile pracownik pochodzący z Azji czy Afryki w naszej firmie wpłynął w % na rozwój matematyki? I czy to jest aby kobieta? To fakt, że istnienie takich statystyk i formularzy zwiększa zatrudnienie w skali kraju o kilkaset osób, ale - proszę mi wierzyć - ich praca nijak ma się do wzrostu PKB i jest kolejną bzdurą, odciągającą przedsiębiorców od tego, co mają robić. Proszę powiedzieć, jak to zmienić, bo nie jesteśmy w stanie rzetelnie określić wpływu w % naszych prac badawczo rozwojowych (co do pojedynczego procenta) na rozwój religii i rekreacji.”

Najprostszym sposobem na zaspokojenie oczekiwań GUS-u może być prosta deklaracja, iż całkowite nakłady na badania i rozwój w minionym roku były zerowe. To eliminuje potrzebę wypełniania dalszych pól formularza...

Po co pytać przedsiębiorców o tak szczegółowe dane? W Niemczech, analogiczny formularz jest wykorzystywany wyłącznie do wykazywania nakładów na B+R przez instytucje sektora nauki, a nie przedsiębiorców. Dlaczego GUS pyta o liczbę zgłoszeń patentowych i udzielonych patentów, skoro dane te może pozyskać samodzielnie z bazy urzędu patentowego? Czy naprawdę niezbędne dla statystyk publicznych będzie wykazanie przez przedsiębiorcę liczby zatrudnionych w działalności badawczo-rozwojowej firmy kobiet, które jednocześnie są uczestniczkami studiów doktoranckich, koniecznie po przeliczeniu ich liczby etatów na ekwiwalent pełnego czasu pracy? Przy tak dużym obciążeniu administracyjnym, trudno dziwić się, że wielu przedsiębiorców rezygnuje z przekazywania sprawozdania albo podejmuje decyzję o wykazaniu braku nakładów.

Obowiązek corocznego gromadzenia danych o nakładach na B+R nakłada na Polskę decyzja 1608/2003/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 22 lipca 2003 roku w sprawie sporządzania i rozwoju statystyk Wspólnoty z zakresu nauki i techniki. Warto jednak zacytować jej fragment: „Zasady relacji kosztu i skuteczności oraz przydatności powinny mieć zastosowanie do procedur zbierania danych dla przemysłu i administracji, uwzględniając niezbędną jakość danych i obciążenie respondentów”. Polska najwyraźniej zapomniała o relacji pomiędzy kosztem, skutecznością i przydatnością...

Problem 5 - Firmy nie mają motywacji do przekazywania sprawozdań
Wiele firm nie dopełnia obowiązku prawnego ze względu na: brak świadomości, zaniedbanie księgowych lub przekonanie o zbyt dużej uciążliwości takiego raportowania. Brak sankcji za niedostarczenie sprawozdania PNT-01 sprawia, że niewiele firm przejmuje się ich składaniem (dla przypomnienia: w 2012 roku tylko 0,12% przedsiębiorstw wykazało nakłady na B+R). W ostatnich latach Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i Ministerstwo Środowiska w ramach projektu GreenEvo zaczęły dopytywać się korzystających ze środków publicznych przedsiębiorców, czy złożyli coroczne sprawozdania PNT-01, tym samym motywując ich do dopełnienia tego obowiązku i wpływając na nieznaczny wzrost wartości BERD.

Spółki giełdowe nie muszą informować akcjonariuszy o tym, czy prowadzą prace badawczo-rozwojowe ani o tym, ile środków na nie wydają (choć równocześnie muszą szczegółowo wykazywać wynagrodzenia członków zarządu i wiele innych kategorii wydatków). Na temat wydatków na B+R wymowne milczenie zachowuje również większość spółek notowanych na rynku New Connect, mimo że miała być to platforma gromadząca właśnie firmy innowacyjne. Zawartość sprawozdań PNT-01 objęta jest tajemnicą statystyczną. Nikt nie pomyślał o publicznych rankingach, opartych na zebranych danych, czy nagrodach dla najbardziej aktywnych przedsiębiorców. Agencje rządowe nie korzystają również z możliwości takiego sformułowania kryteriów oceny projektów, by uzależnić możliwość uzyskania środków publicznych od wcześniejszego wykazania nakładów na B+R.
Trwa ładowanie komentarzy...